piątek, 5 maja 2017

Bataliony w Dolinie Słudwi i Przysowy

Majówka niestety już się skończyła, a ja powróciłam z niej z całkiem niezłym łupem fotograficznym. Rok temu Dolina Słudwi i Przysowy była królestwem rycyków - w tym roku wody było znacznie więcej i dolina stała się królestwem batalionów!

W majówkę byłam na dwóch wycieczkach w Dolinie Słudwi i Przysowy z moją siostrą i dziadkiem.
Zawsze chciałam zrobić dobre zdjęcia batalionom, szczególnie samcom w ich pięknych szatach godowych - żaden samiec bataliona nie jest taki sam, każdy ma inne upierzenie (samice są znacznie mniej kolorowe)! Czy udało mi się takie zrobić w majówkę? Sami oceńcie :)

Pierwsze zdjęcia nie wyglądały ciekawie...
Ten miał ładne upierzenie.
Ale potem zaczęło mi iść coraz lepiej!

Bataliony są znane ze swoich widowiskowych toków. Najwięcej można spotkać ich nad Biebrzą, ale myślę, że w ciągu tych dwóch dni fotografowania Dolina Słudwi i Przysowy była dla mnie taką mini Biebrzą. ;)


Nadal było bardzo dużo wody. Trzeba było uważać. W jednej chwili idziesz sobie po stałym lądzie, a w drugiej zapadasz się w bagno. Całe szczęście nie trzeba było daleko wędrować, bo bataliony (i w ogóle wszystkie ptaki) często były blisko drogi.

Rok temu na początku maja batalionów nie było w ogóle. Było za to, jak już pisałam, bardzo dużo rycyków. Ale nie było też wtedy wody, a trawy były znacznie wyższe niż w tym roku. Może to dlatego teraz pojawiło się tyle batalionów?

W pewnym miejscu stale przebywał jeden samiec bataliona, który dawał się podejść bardzo blisko. To jemu zawdzięczam najciekawsze ujęcia - był bardzo cierpliwy i najwyraźniej lubił pozować do zdjęć.
To on. Prawdziwa gwiazda.
Był coraz bliżej...
I bliżej...

To było niesamowite. Czułam się, jakbym była w czatowni, choć ptaki doskonale mnie widziały (i moją siostrę). Bataliony i łęczaki odpoczywały i żerowały od nas na odległości nawet mniejszej niż 3 metry. Uciekały jednak, kiedy wykonywałyśmy gwałtowne ruchy lub próbowałyśmy podejść bliżej. Jednak gdy się nie ruszałyśmy, nie zwracały na nas uwagi.

I jeszcze bliżej! Widzicie, jak pięknie pozował?

Bataliony były w centrum zainteresowania, ale prócz nich były także pliszki siwe, żółte, mewy śmieszki, łabędzie nieme, czaple siwe, łyski, potrzosy, dymówki, pustułki, błotniaki stawowe, bociany białe i inne pospolite gatunki. Pojawiły się także dwa bieliki.
Pliszka siwa.
Potrzeszcz.
Bocian biały.

Ale wróćmy do batalionów.

Raz tuż przede mną jeden samiec bataliona rzucił się na drugiego. Stało się jednak tak szybko, a walka trwała tylko chwilę i nie zdążyłam zrobić żadnego zdjęcia. Nie udało mi się uchwycić aparatem walczących batalionów. Może uda mi się to innym razem. Jak na razie jestem zadowolona z tych zdjęć, które zrobiłam.
Dobrze znany nam batalion walczył przez chwilę z tym. Niestety nie udało mi się tego uwiecznić na zdjęciu...
To jedno z moich ulubionych zdjęć.

Drugiego dnia udało mi się zrobić ładne zdjęcia łęczaka, który przyłączył się do znanego nam już bataliona i także dawał się blisko podejść.

Ten łęczak też był bardzo odważny. Z tyłu znany nam już batalion.


Łęczak żerował i czyścił piórka. Pięknie pozował. Często stał w bezruchu, dzięki czemu udało mi się zrobić takie zdjęcia.

Właściwie, to był jeszcze łabędź niemy.
Ochroniarz ;)
Od lewej: łęczak, batalion i łabędź niemy.

Udało nam się także zaobserwować gatunki, których nie widzieliśmy poprzedniego dnia: samca muchołówki żałobnej, dudka i pokląskwy, która była dla mnie nowym gatunkiem - 149. Jestem ciekawa, jaki gatunek będzie moim 150?

Pokląskwa.
Dudek.

Spotkaliśmy też taką pliszkę :)

Nie ma tu już zbyt dużo do opisywania, bo myślę, że zdjęcia oddały to wszystko znacznie lepiej.

Obie wyprawy były wspaniałe. Zrobiłam zdjęcia, z których jestem bardzo zadowolona i widziałam nowy gatunek! 
Koziołek :)

43 komentarze:

  1. Przepiękne ptaki i takież zdjęcia! DO tego na koniec cudownie liniejący koziołek :) Fajny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki ten łabędź wielki przy tych batalionach. Dzięki Tobie po raz pierwszy mogłam zobaczyć bataliony. Przepiękne zdjęcia i super fotoreportaż. Dzięki :)
    Pozdrawiam weekendowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jednej chwili łęczak, batalion i łabędź niemy stali obok siebie. Łęczak był najmniejszy. ;)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. The Ruff are beautiful, photography is so good................And the was the Wood Sandpiper, that too was so wonderful.

    OdpowiedzUsuń
  4. I have seen many Ruffs but never a male in breeding plumage.........maybe one day!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surely You will see sometime Ruffs males in breeding plumage!

      Usuń
  5. Zazdroszczę, gdyż ja takich nie mam :( PS. Dobre foty i to z bliska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan przecież robi takie piękne zdjęcia! Zawsze są niesamowite! :)

      Usuń
    2. Przesadzasz Wilgo, ale dziękuję i napiszę Ci, że do fotografii przyrodniczej potrzeba cierpliwości, a wyniki same się pojawią, co z resztą widać na Twoim blogu:)

      Usuń
    3. Wcale nie przesadzam, ostatnie Twoje zdjęcia znad Biebrzy były wspaniałe :)
      Bardzo dziękuję za takie miłe słowa!

      Usuń
  6. Wspaniała wycieczka :) Czy to dziadek zaszczepił w Tobie pasję do ptaków ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że chyba bardziej ja zaraziłam mojego dziadka tą pasją, bo ja jako pierwsza zaczęłam się interesować ptakami :)

      Usuń
  7. Gratuluję zarówno udanej wyprawy, jak i przywiezionych z niej zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie ciekawy zbieg okoliczności - też byłam na majówce w Złakowie, a dzisiaj miałam wstawić o tym post :D. Świetne zdjęcia, łęczaka zazdroszczę.

    PS. Gratuluję tej pliszki żółtej, bo to tundrowa chyba przecież!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, czekam więc na post o wyprawie nad Słudwie! A którego dnia byłaś? Może kiedyś się tam spotkamy :D
      Co do tej pliszki to nie wiem, to chyba podgatunek pliszki żółtej, czyli właśnie pliszka tundrowa. I nie wiem, czy zaliczyć to jako nowy gatunek ;)

      Usuń
    2. Byłam 31 kwietnia, tak że trochę przed majówką ;). Osobiście nie zaliczałabym jednak tej tundrowej, to tylko podgatunek w końcu. Ale możliwość obserwacji do pozazdroszczenia :).

      Usuń
    3. To ciekawe, bo kwiecień ma 30 dni... ;) Ja byłam 2 i 3 maja :D

      Usuń
    4. Hah, faktycznie, pomyliłam się ;).

      Usuń
  9. ✿ه° ·.
    Passei para uma visita.
    Maravilhosa foto reportagem com imagens super lindas!
    Ótimo fim de semana!
    Beijinhos.
    ✿ه° ·.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ajajaj!!! Łęczaki widziała kiedyś z daleka, a batalionów jeszcze nigdy. Świetna i zdjęcia i wyprawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno spotka Pani jeszcze bataliony! :)
      Dziękuję.

      Usuń
  11. Fantastyczna fotorelacja !!! Nie znałam batalionów ani łęczaków, o rycykach też nie wspomnę !! Nawet ich nazwy są dla mnie obce ! Wszystkie sfotografowane ptaki są piękne i wspaniale ich uchwyciłaś! Podziwiam Twoją pasję poznawania nowych gatunków ptaków !!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bataliony, łęczaki i rycyki można spotkać na podmokłych łąkach, a samce batalionów mają bardzo charakterystyczne upierzenie. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Świetny post! A zdjęcia po prostu mistrzoskie. Ja jeszcze batalionów nie spotkałam. A bardzo bym chciała.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Na pewno jeszcze je spotkasz! Na wiosennych przelotach jest ich bardzo dużo.

      Usuń
  13. Ach jakie piękne te ptaki! Cudownie masz, że morzesz obserwować tyle gatunków i robić im zdjęcia. Bataliony cudne, każdy pięknie upierzony. Pliszka żółta była i u mnie w ogrodzie, dwa lata temu ją zaobserwowałam. "Mam" tylko pliszki siwe.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Uważam, że Dolina Słudwi i Przysowy jest prawdziwym skarbem, bo często można spotkać tam wiele ciekawych gatunków!
      Pliszki siwe to też piękne ptaki! :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Espectaculares fotos del Philomachus pugnax, me han gustado todas. He enlazado tu blog al mío, saludos desde España.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bajeczne foty aż Tobie zazdroszczę oczywiście pozytywnie-tak blisko,takie foty.pełen szacun-jaki masz aparat?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)) Mam aparat Sony Cyber-Shot DSC-HX400V.

      Usuń
  16. wow! These are wonderful!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne kadry! Dech zapierają! Naprawdę świetne zdjęcia.. Gratuluję. Cieszę się, że udało Ci się zobaczyć bataliony i tak pięknie je uwiecznić. Z wielką przyjemnością przeczytałam post. -Agata.

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczne zdjęcia ,bataliony fajnie upierzone, wszystkie foty super,miło się ogląda,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Boa tarde, maravilhosa selecção das lindas aves, gosto muito de apreciar o borrelho, acho-a uma ave especial.
    AG

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawa relacja a przede wszystkim zdjęcia, mój blog działa teraz pod trochę innym linkiem: http://pasjapsja.blogspot.com

    PS: Co do tej pliszki na zdjęciu, to pliszka podgatunku "thunbergi", pliszka "tundrowa" to nie gatunek, lecz podgatunek, dlatego nie można jej dodać do życiówki jako gatunek:) Choć sam bardzo chciałbym to zrobić:p Tydzień temu takich pliszek było w Bece ponad tysiąc:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz! Cieszę się, kiedy pojawiają się nowe, czytanie ich sprawia mi dużą przyjemność. Jeśli masz jakieś uwagi lub spostrzeżenia na temat danego wpisu, zostaw wiadomość! Na komentarze i pytania czytelników zawsze odpowiadam. :)