Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 marca 2017

Las czeka na wiosnę

Może nadal czeka, a może ta wiosna już jest? Z jednej strony słyszę donośne śpiewy kosów, bogatek i bębnienie dzięciołów, ale z drugiej dopiero na pojedynczych gałązkach widzę zielone pączki. Wiem jednak, że wystarczy jeszcze może tylko kilka dni, aby zrobiło się zielono.

W jednym miejscu wiosna już króluje, gdzie indziej trzeba jeszcze na nią poczekać. A jak jest z lasem?

W małym lasku nie spotkaliśmy innych dzięciołów prócz dużych. Te jednak słyszałam co chwilę - odzywały się lub bębniły nad moją głową. Samca dzięcioła dużego można poznać po czerwonej plamce z tyłu głowy, której nie ma samica.

Śpiew kosów zawsze przypomina mi śpiew wilg, czyli niezbędny akcent lata. Tego dnia także bez przerwy słyszałam głosy kosów, niepozornych czarnych ptaków.


Sikorki nie dawały za wygraną i śpiewały jak najęte. Do tego widziałam także dwa myszołowy, którym nie udało mi się jednak robić zdjęcia.

Na razie tylko tyle, bo był to krótki spacer po lesie.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Zimowe Ptakoliczenie 2017 - w parku

Hej wszystkim!
W ostatni weekend (27-29 stycznia) było Zimowe Ptakoliczenie. Polega ono na liczeniu ptaków, które spędzają u nas zimę. Ptaki można liczyć w karmniku, w ogródku, parku itp. Po spacerze swój wynik można wysłać do OTOP'u :)

My tego dnia wybraliśmy się na krótki spacer do parku. Na stawie pływało dobrze ok. 300 kaczek krzyżówek.
Pani Krzyżówka
Pan Krzyżówka
Prócz tego także ok. 40 kawek, 30 gawronów, 4 wrony siwe, 1 pełzacz ogrodowy, 1 kowalik, 1 dzięcioł duży, 2 kwiczoły, 5 sikorek bogatek, 2 sikorki modraszki i 8 gili. :)

Na razie tyle ;)

wtorek, 24 stycznia 2017

Na razie tylko zdjęcia z karmnika...

Naprawdę z utęsknieniem czekam na wiosnę. Już się nie mogę doczekać marca, kiedy zima zacznie się wycofywać. Jakoś nie lubię tej pory roku. Jest chłodno, ponuro, a ja w ogóle nie jeżdżę na ptaki i nie fotografuję. Bardzo mi tego brakuje, ale co poradzić. Zostaje mi czytanie książek i rysowanie. Mój sezon wycieczek ornitologicznych zaczyna się dopiero w marcu, bo wcześniej jest zła pogoda, a ja nie mam czasu na wyprawy na ptaki :(
Ale na razie mam ferie. Nigdzie nie wyjechałam, niestety. Ale za to mam zdjęcia z karmnika. Ktoś powiesił go w parku. Jest zrobiony z butelki. Może mało fotogenicznie, ale ptasi modele to chyba rekompensują. Tłumnie odwiedzają go sikorki i kosy, bo są tam też jabłka.
Co do dokarmiania, to jakby ktoś nie widział, w grudniu napisałam poradnik, jak dokarmiać ptaki (kliknij). Jeśli ktoś chce, to może przeczytać. Warto wiedzieć, jak dokarmiać naszych skrzydlatych przyjaciół, by im nie zaszkodzić.
Samiec sikorki bogatki. Jak odróżnić go od samiczki? Bo czarnym pasku na brzuszku - samiec na bardziej wyraźny i szerszy.

Na pewno nie wolno ptakom podawać solonego lub przyprawionego pokarmu, resztek ze stołu, zepsutego jedzenia, takich rzeczy jak boczek, skwarki, wędzonka itp. oraz nie powinno się dokarmiać ptaków chlebem. 

Tu po prawej samiczka. Na zanikający, czarny krawat.

Jeśli chcemy zaprosić do karmnika danego ptaka, warto zadbać o odpowiednie menu. Inne pożywienie wybiorą miekkojady (np. kos), inne ziarnojady (np. dzwoniec), a inne ptaki owadożerne (takie jak sikorki czy pełzacze).

Tutaj też samiczka. 

Ptakom można podawać owoce, ugotowane warzywa, kaszę lub ryż (ale nie solone czy przyprawione!), nasiona, zboża, orzechy, płatki zbożowe, niesoloną słoninę itp. Więcej informacji najdziecie oczywiście tutaj - Poradnik: jak dokarmiać ptaki zimą?

A tu samiec. Jego krawat jest wyraźny.

Oraz gawrony siedzą na drzewach:
Na co się gapisz?
Ostatnio czytam mnóstwo książek i czasopism o ptakach. I zaczynam sobie tak marzyć o  wiosennych rozlewiskach nad Biebrzą pełnych ptaków... a zwłaszcza, że nigdy tam nie byłam ;) Ale wiosna to chyba moja najukochańsza pora roku! Ale mamy jeszcze styczeń... Chociaż w parku to już słyszałam śpiew bogatki ;) Chyba jej się coś pomyliło.

czwartek, 5 stycznia 2017

Ostatni dzień roku

Jak zaczął się u Was Nowy Rok? :)
Ja ostatniego dnia, w Sylwestra, pojechałam z siostrą i tatą do parku. Na początku między drzewami zobaczyłam przelatującego samca krogulca. Ucieszyłam się, bo w parku nie jest to częsty widok. Zdołałam jednak zobaczyć tylko sylwetkę i kolory ptaka, a ten od razu zniknął. Nie udało mi się zrobić mu żadnego zdjęcia.
W parku było mnóstwo sikorek (bogatki, modraszki), pełzaczy ogrodowych, kowalików i czyży. Niestety znowu nie udało mi się spotkać jemiołuszek, których jeszcze nigdy nie widziałam.
Sikorka modraszka

Widziałam też brązowego, dużego ptaka drapieżnego lecącego nisko między drzewami. Bardzo się zdziwiłam, widząc go. Myślę, że mógł to być myszołów. Później już nie udało nam się go znaleźć.
Obserwowaliśmy też samicę dzięcioła czarnego - pierwszy (i ostatni ;) raz w tym roku.
Na koniec koło jeziorka na drzewie zauważyłam drozda. Na początku pomyślałam, że to śpiewak. Po chwili rozpoznałam paszkota (148 gatunek! 147 był pluszcz w górach), który był dla mnie nowym gatunkiem, który mogę zaliczyć do listy 2016 ;)

Prócz tego były też dzwońce, gołębie, gawrony, kawki, wrony siwe i inne bardzo pospolite ptaki.
Było zimno, a ta wycieczka była krótka, ale jestem z niej bardzo zadowolona, bo bardzo lubię chodzić do parku, by robić zdjęcia i obserwować ptaki. :)


Chciałam jeszcze Wam pokazać mój ostatni rysunek, który wykonałam ołówkami. Do rozmazywania cieni użyłam wiszerów od cioci. Przedstawia on wymyślony przeze mnie gatunek ptaka drapieżnego.



Jak już wiecie (bo pisałam - tutaj) bierzemy udział w konkursie literackim. Napisaliśmy własną książkę, zrobiliśmy ilustracje (ekhem, ja, ekhem) i w ogóle strasznie się nad nią napracowaliśmy. Wysłaliśmy na konkurs, przygotowani na pierwszy etap, czyli internetowe głosowanie. Jeszcze naszą niedawną sytuację zobrazowałam takim małym rysunkiem:


Dokładnie wędrujemy między 40-50 miejscem, wyciskając pojedyncze głosy skąd się tylko da. Wszystkim, który na nas zagłosowali, bardzo gorąco dziękuję! Cieszę się, że tyle osób stąd oddało na nas głos! Baaaaaaaaaaaaardzo wszystkim dziękuję :)

Dla przypomnienia, nasza książka znajduje się tutaj - KLIK - "Droga do Lixerii", a głosować można przez facebooka, twittera lub e-maila. Zasada to: jedna osoba, jeden głos, a więc prosimy też o udostępnianie i polecanie znajomym i rodzinie!
Nasza okładka (mojego autorstwa - projekt i rysunek smoka)



Pozdrawiam i życzę Wam wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku! :)
To kilka zdjęć sztucznych ogni, które udało mi się zrobi w Sylwestra:
Moim zdaniem wygląda trochę jak drzewo.

wilga02

niedziela, 11 grudnia 2016

Poradnik: Jak dokarmiać ptaki zimą?

Bardzo lubię fotografować ptaki przy karmniku :) A Wy?
Zima to czas, kiedy ptaki zbliżają się do ludzkich osiedli, by szukać pożywienia, którego w mroźne miesiące brakuje. Ptaki są stałocieplne, a utrzymanie ciepłoty ciała kosztuje dużo energii, dlatego zwierzęta te są słabo odporne na niedostatek pokarmu. Warto więc dokarmiać ptaki zimą - zyskają na tym ptaki i my, bo będziemy mogli obserwować te, które przylecą do karmnika :)

Wiele osób dokarmia ptaki, ale trzeba wiedzieć, jak to robić, ponieważ nieodpowiedni pokarm może zaszkodzić naszym pierzastym przyjaciołom. Dlatego napisałam taki krótki poradnik (mam nadzieję, że komuś się przyda) o tym, jak, kiedy i czym dokarmiać ptaki tak, by często przylatywały do karmnika :)

Kiedy dokarmiać ptaki?

Dokarmianie ptaków należy zacząć dopiero, gdy pokrywa śnieżna uniemożliwia im żerowanie. Dlatego możemy wywiesić karmnik dopiero, gdy zaczną pojawiać się regularne przymrozki oraz śnieg! W innym wypadku ptaki świetnie poradzą sobie same. Dokarmiamy ptaki do nadejścia wiosny, czyli stopnienia śniegu oraz wzrostu temperatury (na plusie). Ważne, aby nie przerywać dokarmiania! Trzeba to robić systematycznie i nieprzerwanie do końca zimy. Ptaki szybko przyzwyczajają to takiego źródła pokarmu i zakończenie dokarmiania w chwili, gdy nadal jest zimno i sypie śnieg może oznaczać ich śmierć.
Prócz tego ważne jest także, aby regularnie czyścić karmnik. Trzeba go też tak umieścić, by nie miały do niego dostępu dzikie koty czy inne drapieżniki.

CZYM DOKARMIAĆ PTAKI?

Zanim rozpocznie się dokarmiać ptaki, należy wiedzieć, jakie pokarmy można, a jakich nie wolno im podawać. Jest to bardzo ważne, ponieważ niektóre z nich mogą ptakom zaszkodzić. A to, że ptaki "chcą to jeść", nie znaczy, że jest to dla nich zdrowe. 

Czym nie wolno dokarmiać ptaków

  • Przede wszystkim nie można podawać ptakom żadnego pokarmu solonego czy przyprawionego, takich jak np. solonej słoniny czy orzeszków solonych. Ptaki nie tolerują soli, to po pierwsze, a po drugie, po zjedzeniu czegoś słonego bardzo dokucza im pragnienie, którego nie mogą zaspokoić lodem czy śniegiem.
  • Nie wolno podawać zepsutego pokarmu, np. spleśniałego chleba, starej gotowanej kaszy lub ryżu. Jeżeli słonina wisi długo (2-3 tygodnie), też powinniśmy ją wymienić.
  • Nie podajemy ptakom resztek ze stołu!
  • Nie należy podawać ptakom chleba! Jest dla nich niezdrowy mimo, że kaczki czy łabędzie bardzo chętnie go jedzą.
  • Nie dokarmiamy ptaków takim pokarmem jak reszki boczku, wędzonki, skwarek itp. Ptaki nie posiadają woreczka żółciowego i nie potrafią tego strawić (oraz wielu innych pokarmów)
  • Starajmy się także podczas zimy nie podawać ptakom pokarmu zawierającego dużą ilość wody, ponieważ ta może zamarznąć i ptaki nie będą w stanie go zjeść.

Czym wolno dokarmiać ptaki :)

Jest bardzo dużo rzeczy, które możemy podawać ptakom. Niektóre gatunki preferują jednak określony rodzaj pokarmu, więc jeżeli chcemy zaprosić do karmnika danego ptaka, warto zadbać o odpowiednie menu ;) Inne pożywienie wybiorą miekkojady, inny ziarnojady i inny ptaki owadożerne.
Ptakom podajemy naturalne produkty, a nie przetworzone przez człowieka. Dobrze jest też wystawić ptakom pojemnik ze świeżą wodą. W mroźne dni należy uważać, by nie zamarzła :)

Miękkojady, czyli ptaki takie jak np. kos i drozdy
Chętnie zjedzą:
  • Owoce takie jak jabłka, gruszki, jarzębinę, czarny bez, dziką różę oraz rodzynki. 
  • Gotowane (ale nie solone czy przyprawione!) warzywa,
  • Ugotowaną kaszę lub ryż (nie solone...)
Kwiczoły to miękkojady. Lubią jarzębinę.

Ziarnojady, czyli np. szczygły, wróble i dzwońce
Pokarm odpowiedni dla tych ptaków to przykładowo:
  • Wszelkie nasiona, takie jak: lnu, słonecznika, dyni, rzepaku, a także nasiona ogórka,
  • Zboża: proso, owies, jęczmień i pszenicę,
  • Orzechy, np. włoskie czy laskowe. Przed podaniem należy je rozdrobnić,
  • Owoce róży,
  • Specjalnie dla grubodzioba: pestki wiśni lub czereśni
  • Kaszę lub płatki zbożowe (np. owsiane)
Dzwoniec jest ziarnojadem.

Ptaki owadożerne, czyli sikorki, dzięcioły, kowaliki i pełzacze
Dla nich można przygotować:
Sikorka modraszka :)
  • Niesoloną słoninę - szczególnie sikorki bardzo chętnie ją jedzą,
  • A także orzechy i nasiona, które możemy podać także dla ziarnojadów (oprócz wiśni i czereśni) - sikorki na pewno się skuszą
Dla sikorek (i nie tylko) warto jest zrobić specjalną kulę tłuszczową. Ja taką robię co roku :) Wykonanie jej jest bardzo łatwe i szybkie.
  1. Rozpuść świeży tłuszcz (łój barani, wołowy albo słoninkę).
  2. Zmieszaj go z nasionami oraz rozdrobnionymi orzechami,
  3. Uformuj z niego kulę,
  4. Poczekaj, aby zastygł (możesz włożyć do lodówki),
  5. Na koniec kulę wkładamy najlepiej do siatki z oczkami (wystarczająco dużymi, aby ptaki mogły sięgać do pożywienia) i wieszamy na gałęzi drzewa lub w innym miejscu.
A wygląda to tak: --------->


Łabędzie i kaczki
Skoro nie mogę dokarmiać ich chlebem, to czym?
  • Gotowane bez soli warzywa, najlepiej drobno pokrojone,
  • Ziarna zbóż

Warto podać ptakom do karmnika kilka rodzajów pokarmu, wtedy przyleci więcej gatunków :) Polecam także zakupić gotową karmę dla dzikich ptaków. Taką też można wywiesić i będzie ona dla nich jak najbardziej odpowiednia. W sklepach można kupić karmniki, specjalne tuby, gotowe mieszanki, kule tłuszczowe, nawet dzwonki z nasion i wiele więcej. W internecie jest tez mnóstwo pomysłów na stworzenie własnego karmnika. Jeśli ktoś jest zainteresowany, warto poszukać :)

czwartek, 25 lutego 2016

Różnorodności

Ponieważ nic u mnie ostatnio się nie działo, to też nic nie pisałam...
Poniżej wstawiam moje ostatnie zdjęcia i parę rysunków - co do tych drugich: jako, że nie rysuję tylko i wyłącznie ptaków (a tych ostatnio nie rysowałam) postanowiłam wstawić trochę inne...

Dzięcioł duży z ostatniego wyjścia do lasu
Dzwoniec
Kos
Kos 2
Czyż - na samym szczycie!

Plus rysunki:

Taradadam...

Jeleń Patronus z Harry'ego Pottera
Rysunek narysowany na podstawie okładki mojego zeszytu od muzyki :)
Smok!
I na koniec mój stary rudzik akwarelowy.

Pozdrawiam!
Wilga02

poniedziałek, 1 lutego 2016

Ptakoliczenie - 30-31 stycznia

W ten weekend (30-31.01.) było organizowane kolejne coroczne ogólnopolskie Zimowe Ptakoliczenie przez OTOP.
Z tego powodu postanowiłam wybrać się do naszego starego parku, który niestety teraz po przeprowadzce nie jest już tak blisko jak kiedyś. A wielka szkoda, bo jest naprawdę dość spory (w porównaniu z aktualnie blisko położonym, gdzie ptaków za wiele to nie ma - spotkałam tylko jedną srokę...) i są w nim stawy oraz rzeczka, gdzie zawsze można spotkać mnóstwo krzyżówek, w wiosnę i lato urzędują tam śmieszki i łabędzie nieme, a jeśli się poszczęści można spotkać stadka czernic. Mimo wielu ludzi, którzy często spacerują po parku, można spotkać tam mnóstwo ptaków ze szczebla drobnicy wszelkich gatunków i nie tylko. Ja najbardziej lubię szukać dzięciołów - bo zawsze można liczyć nie tylko na duże, lecz jeśli będzie się wytrwałym, pod obiektyw zawsze wpadnie czarny lub zielony, a także dzięciołek albo dzięcioł średni - bo tego ostatniego udało mi się upolować aparatem tym razem!

Jak za każdym razem na spacerze w parku najwięcej było gawronów i kawek - ok.50 i 40 os. Do tego po trawnikach chodziły wrony siwe, łącznie jakieś 10. Do tego 5 srok.


Krzyżówek aż 150 na jednym stawie, licząc z pozostałych zbiorników przynajmniej 160. Czyżby to krzyżówka została ptakiem numer 1 kolejnego Ptakoliczenia?


Spotkałam dwie sójki, dwie bogatki (w sumie dziwiłam się, że jakoś nie pojawiło się ich więcej, ale łatwo jest w sumie przeoczyć takie maleństwo schowane gdzieś wysoko, nie?) i niespodzianką było stadko czyży składające się z 10 osobników. Bardzo lubię te małe, żółte ptaszki, a normalnie nie widuję ich za często.

Prawdę mówiąc, cicho liczyłam na gile i jemiołuszki (tych drugich nigdy nie widziałam), ale niestety znów ich nie spotkałam.

Do tego na początku dwa dzięcioły duże, a potem hałasujące kolejne dwa dzięcioły średnie - to była niespodzianka! Od dawna chciałam zobaczyć ten gatunek, jednak nie spodziewałam się spotkać je w parku! :) Prawdę mówiąc jest to mój nowy gatunek - 128.
Zdjęcia nie za dobre - szczerze jestem niezadowolona z fotek (od wakacji chyba wyszłam z wprawy, a przez pierwsze półrocze roku szkolnego za dużo czasu to nie było, by fotografować...).


No to chyba na tyle. Wyniki mojego Ptakoliczenia wrzucę na OTOP.
A Wy byliście na Ptakoliczeniu?
Pozdrawiam!

niedziela, 17 stycznia 2016

Zima... i zimorodek

Ostatnio zaobserwowałam naprawdę rekordową ilość gatunków ptaków: bogatki, sroki i... gawrony.
Cały tydzień byłam chora, a od ostatniego większego wyjścia na ptaki minęło naprawdę sporo czasu. Więc pstrykam zdjęcia wszystkiemu, co się da... na razie przez okno.
Mój rezultat:
Padający śnieg... Podejście pierwsze.

Na koniec mój zimorodek. Dostałam nowy kwartalnik "Ptaki" od OTOP'u, a ptakiem tego numeru jest własnie zimorodek, dlatego postanowiłam go narysować.
Chociaż wolałabym zaobserwować go na żywo. Kiedyś może się uda. :)

Pozdrawiam,
wilga02