poniedziałek, 18 lutego 2019

Trochę skarbów znad Słudwi

Mam dla Was kilka zdjęć znad Słudwi z tamtego roku, których nigdy nie wstawiłam. W ogóle nie pisałam o Dolinie Słudwi i Przysowy w tamtym roku, a przecież byłam tam kilka razy aby obserwować ptaki.

Wiosna w Złakowie Kościelnym, małej miejscowości niedaleko Łowicza leżącej nad Słudwią, jest magiczna. Jej początek zapowiadają przeloty gęsi, które zatrzymują się na okolicznych polach przez cały marzec. Jeśli mielibyście ochotę, możecie poczytać o moich starych obserwacjach wiosennych przelotów tutaj: KLIK, ponieważ rok temu niestety nie udało mi się pojechać nad Słudwię w marcu.

W kwietniu i maju tłumnie pojawiają się bataliony. Rozlewiska znajdują się tuż koło drogi (którą całe szczęście bardzo rzadko przejeżdżają samochody), więc ptaki bardzo często wychodzą nawet na szosę. Czasami może to być niebezpieczne, ale zawsze w porę umykają w trawę.

Oprócz batalionów, które stadami żerują, latają ciągle z jednej strony na drugą i nawet tokują, można spotkać też czajki, łęczaki i rycyki. Te ostatnie robią sporo hałasu i nawet tu gniazdują.
Czajka.
Rycyk.
Rycyk.
Łęczak.


Co chwila słychać na niebie krzyk żurawi i można zobaczyć lecące jeszcze klucze gęsi. Pojawiają się bociany czarne i czaple białe.
Żurawie.

Bocian czarny.


Zewsząd słychać śpiew ptaków, co chwila widzi się szczygły, potrzeszcze, potrzosy, pliszki siwe oraz żółte, głośne rokitniczki i trzciniaki. Najbardziej lubię ten moment, kiedy pierwszy raz w roku, wiosną, słyszę nad sobą głos skowronka. Jeśli ma się szczęście, można usłyszeć i zobaczyć dudka. Raz jechaliśmy samochodem za jedną parą dobre kilkadziesiąt minut, niestety nie udało mi się zrobić dobrego zdjęcia.
Duduś.
Gąsiorek - samiczka.
A tu samczyk.


Aby spotkać myszołowy, błotniaki i bieliki też nie trzeba się wysilać. Wiosna to wspaniały czas nad Słudwią :)

Ten bielik siedział na pniu całkiem niedaleko drogi. Byłam jednak gotowa powiedzieć, że go tam nie ma - z tamtej odległości nie różnił się zbytnio od kory. Jak dobrze, że jednak postanowiłam sprawdzić aparatem, czy to na pewno spróchniałe drewno, które, jak się okazało, wcale nim nie było.



Latem robi się ciszej, ale to nie znaczy, że również w lipcu i w sierpniu nie występują okresy, kiedy można zaobserwować dużo gatunków. Jest jednak większe prawdopodobieństwo, że na łąkach zastaniemy ciszę, przynajmniej na pierwszy rzut oka.


Samochód zawsze zostawiamy w tym samym miejscu. Zwykle chodzimy tą samą drogą, chociaż mamy jeszcze jedno miejsce niedaleko, które lubimy odwiedzać. Prawie za każdym razem widzi się coś nowego.
Rycyki są głośne i zawzięcie bronią swojego rewiru - nawet ogromne kruki uciekają przed nimi w popłochu.
Mała czajka.

Rano jest najlepiej. Słońce jest wtedy nisko i oświetla mgłę, która tworzy się nad łąkami. Jest jeszcze chłodno i czuje się świeżość poranka, a rosa na pajęczynach wygląda cudownie.

Nawet jeśli trafi się na dzień, kiedy nie ma zbyt dużo ptaków, można spotkać coś innego.
Nie tylko ptaki przemykają przez drogę.


Nie byłam nad Słudwią jesienią i zimą, czego żałuję. Jesienne przeloty ptaków to coś, co do tej pory obserwowałam tylko nad zbiornikiem Jeziorsko, a  zimą nie mam czasu jeździć na ptaki.

O czym chcielibyście poczytać? Myślałam nad tym, o czym mogłabym napisać post i nie mam za bardzo pomysłu. Może macie jakieś propozycje?


16 komentarzy:

  1. Obviously a wonderful place to visit with an impressive array of wildlife. I think that birds that inhabit areas close to roads develop a fine sense of timing and manage to avoid being hit by passing traffic, sometimes only by seconds. Sometimes I see crows feeding on a road-killed animal and they leave the carcase just as the vehicle closes in on them and are back the moment it has passed.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you. Interesting! I thinks it's like you said, but birds still have to be watchful.

      Usuń
  2. Ach, zatęskniłam za cieplejszą porą... Przepiękna relacja - i jeśli chodzi o zdjęcia, i o tekst. Brawo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja już od dawna tęsknię za wiosną, ale zbliża się ona już wielkimi krokami :D

      Usuń
  3. Zjadło mi komentarz, ale odtworzę. To Mała Dolina Biebrzy, choć na googlach wygląda na okolice Warszawy:) W zeżartm komentarzu napisałem, że gdybym miał coś takiego pod bokiem, to z pewnością nie jeździłbym na północny wschód:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w grafikach google nie prezentuje się najlepiej... Warto pojechać samemu w kwietniu i przekonać się na własne oczy, że to nieprawda :D
      Ale Biebrza i tak lepsza...

      Usuń
  4. Na rozlewiskach zawsze się coś znajdzie niezależnie od pory roku, żeby tylko były takie w mojej okolicy.
    Piękne miejsce i równie piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Chociaż w lato rozlewisk już nie ma albo są bardzo małe, bo wszystko wysycha podczas upałów :(

      Usuń
  5. Pisałam z pociągu i nie wiem czy czeka na akceptację, czy nie weszło...
    Bardzo mi się podoba twój post bo jest taki bardzo wiosenny :D Na stawie, którego obserwuję przyleciały już kaczki. Dopiero co wczoraj patrząc na niego, pomyślałam sobie, że jak zobaczę na nim kaczki to będzie już znak, że wiosna idzie wielkimi krokami i proszę, dzisiaj są :D
    Mnie się bardzo podoba to o czym piszesz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem że wiosna już przyszła jak widzę tysiące gęsi nad Słudwią... Zobaczymy, czy w tym roku uda mi się pojechać tam w marcu :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. I jak nie kochać natury, jak się nią nie delektować. Ptaki, zwierzęta i sama przyroda.
    Cudnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, przyroda jest wspaniała.
      Dziękuję.

      Usuń
  7. Niby taka mała rzeczka, a jakie bogactwo wokół niej wiosną. Mam nadzieję, że w tym roku też będą rozlewiska. Ściskam ciepło i rozkoszuję się pięknymi wiosennymi zdjęciami. -Agata.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za komentarz! Cieszę się, kiedy pojawiają się nowe, czytanie ich sprawia mi dużą przyjemność. Jeśli masz jakieś uwagi lub spostrzeżenia na temat danego wpisu, zostaw wiadomość! Na komentarze i pytania czytelników zawsze odpowiadam. :)