Ale cofnijmy się w czasie do czwartku, który był ostatnim ładnym dniem. Co prawda, nie był idealny, bo słońce często chowało się za chmurami, ale lepszy od piątku. I dzisiejszego dnia.
Poszłam do parku, bo wiedziałam, że potem nie będzie okazji.
Na początek: wiewiórka.
Jestem bardzo zadowolona z tego zdjęcia. Z całej serii tylko to wyszło wyraźnie, haha. Szybki był rudzielec. ;)
Na początek pojawiło się mnóstwo drobnicy. Sikorki, szpaki, dzwońce... zaskoczył mnie szczygieł, który niespodziewanie usiadł na ziemi! Nigdy go nie widziałam w tym parku. Ale cóż, to miejsce ciągle mnie zaskakuje - mimo, że znajduje się w środku miasta, naprawdę dużo gatunków można tu zaobserwować... i nie mówię tylko o wróblach, sikorkach czy gołębiach... serio!
Prócz tego wszystkiego rozśpiewane kosy, latające tu i tam grzywacze i sierpówki. Mnóstwo zięb.
Nagle pojawił się rudzik! :) Dobra, zdjęcie nie najlepsze, ale zawsze coś...
I takie coś w stylu pierwiosnka ;) Niestety ptak nie zechciał zaśpiewać... więc nie wiem na pewno.
W stawie jak zwykle krzyżówki i czernice. Z tych drugich jakieś 6-7 samców i tylko 1 samica. Co roku jest tylko jedna i zawsze zastanawiam się, kiedy pojawi się para czernic z młodymi? To byłby niesamowity widok!
Dzięcioły słyszałam, ale niestety nie widziałam... ale chyba odzywały się tylko duże. Rok temu były zielone... po średnich też ani śladu.
Cała reszta zdjęć:
| Forsycja |
| Stare i nowe... |
| Odwróciłam się i... ale zielono! Tylko liści brakuje. |
A teraz z innej beczki:
Ktoś zna jakieś ciekawe miejsca (dokładnie) nad Biebrzą, gdzie warto się udać? Bo Biebrza długa jest... a ja bardzo chciałabym się wybrać.
Pozdrawiam, wilga02

